Tango
Tekst Moniki Blauth ze strony www.blautango.com
WERSJA PRZYJAZNA DLA OKA

Tango argentyńskie i tango nowoczesne (europejskie), którego uczymy się na kursach tańca towarzyskiego, to... dwa różne tańce!!!

Tango zawsze było tańcem intymnym, nie wymagającym dużej przestrzeni. Kiedy jednak znalazło drogę do sal balowych Europy, a było to ponad sto lat temu, jego styl nie zgadzał się z europejską ideą tańca balowego. Autentyczny styl został szybko zmieniony. Piękno charakteru prawdziwego tanga zostało zastąpione szybszym, pulsacyjnym rytmem. Tango zostało włączone do konkursów tanecznych i powstał nowy trend, który nakazał tancerzom poruszać się wokół parkietu serią sztucznych marszów staccato, z przejściami sygnalizowanymi rodzajem zaraźliwych skurczów szyi, które wzbudzają sporo śmiechu w Argentynie.

Narodziny tanga

Tango pojawiło się w Argentynie w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Historycy spierają się co do źródeł jego pochodzenia i do dziś nie przedstawiono spójnej historii powstania tego tańca. Najczęściej powtarzana teoria widzi w tangu syntezę elementów z wielu źródeł, takich jak: habanera z Kuby, candombe - granego na bębnach przez niewolników sprowadzonych z Afryki, czy milonga* - ludowej muzyki z pampasów, która zawierała zarówno elementy muzyki Indian, jak i kolonialistów hiszpańskich.

Tango powstawało na przedmieściach Buenos Aires i Montevideo, w biednych dzielnicach, w barach i domach publicznych (hiszp. prostíbulos) jako muzyka miejskiej biedoty. Dziś dziwne wydaje się, że pierwotnie tańczono tango na ulicach tylko w męskim gronie, a za nieobyczajne uważano, by tańczyła je kobieta z wyższych sfer. W swych początkach tango było zwierciadłem społeczności zamieszkujących przedmieścia i dzielnice portowe, tyglem, w którym wymieszały się pasja, odwaga i wszechogarniająca zmysłowość. Mówiło się, że Argentyńczycy oddychają w rytmie tanga, i to stwierdzenie najlepiej oddaje rolę, jaką tango odgrywało i wciąż odgrywa w kulturze tego kraju.

Czas, miejsce narodzin i rozwój tańca o tak narzucającej się zmysłowości i nie ukrywanej seksualności, a nawet wulgarności - to nie przypadek. Buenos Aires było wówczas "stacją docelową" wielkiej fali emigracyjnej z Europy. Jeszcze przed pierwszą wojną światową liczyło to miasto milion mieszkańców, a ponad połowę z nich stanowili obcokrajowcy. Byli to przeważnie mężczyźni, zatrudnieni w wielkich rzeźniach, garbarniach, magazynach, chłodniach i gazowniach. Potrzebne były kobiety. Nie wielkie, francuskie damy, lecz "towar masowy". Ich sprowadzaniem zajęła się pewna rzutka mniejszość, zamieszkująca w Buenos Aires, która w latach 1870-1930 uprawiała handel żywym towarem na skalę miedzynarodową.

Taniec potępiony

Początkowo tango było grą symbolizującą wzajemne relacje między alfonsami a ich "podopiecznymi", do czego zresztą nawiązywały tytuły pierwszych utworów oraz choreografia. To w dużym stopniu tłumaczy tę typową drapieżność i aurę machismo, którymi nacechowany jest ów taniec. Wpływ na ewolucję tanga i jego ugładzenie miały wydarzenia społeczno-polityczne. Rozpowszechniło się ono wśród klas wyższych wraz z przyznaniem prawa głosu wszystkim obywatelom (w Argentynie nastąpiło to w 1912 roku), co poprawiło pozycję społeczną kobiet i doprowadziło do zmniejszenia różnic klasowych. I tak rozpoczęła się zadziwiająca kariera tańca, który z domów publicznych trafił na salony.

W początkach XX wieku fala tanga rozlała się po świecie drogą dość szczególną ulic i portowych domów publicznych, "pożeglowało" do innych portów. Do Europy dostało się najprawdopodobniej przez Marsylię, a najbardziej spektakularnym momentem kulminacyjnym w tej europejskiej wędrówce był 1 stycznia 1914 roku, gdy arcybiskup Paryża zagroził ekskomuniką potencjalnym tancerzom. Nie przeszkodziło to jednak tangu w zdobyciu popularności, która z czasem uczyniła je, obok fokstrota, symbolem lat trzydziestych i czterdziestych.

Carlos Gardel

Za najwiekszego spośród tych, którzy kiedykolwiek śpiewali tango i za jednego z największych kompozytorów tego gatunku muzycznego Argentyńczycy uważają Carlosa Gardela. To on uznawany jest za twórcę tanga argentyńskiego, bo to dopiero on wyprowadził je z nizin społecznych, uczynił bardziej "przyzwoitym" i strawniejszym dla "wyższych sfer". Nastąpiło to w latach dwudziestych, a szczególnie w trzydziestych XX wieku, kiedy Gardel wyruszył do Europyi podbił Paryż. Niestety, wkrótce po sukcesach odniesionych w Europie stracił życie w katastrofie lotniczej nad Kolumbią. Płyty z jego nagraniami rozchodziły się w ogromnych nakładach, a i dziś cieszą się niemałym powodzeniem. Wtedy, w tragicznym 1935 roku, odprowadziło Gardela na cmentarz Chacarita w Buenos Aires tysiące wielbicieli. Dziś pod jego grobowcem leżą zawsze świeźe kwiaty. Tu wznosi się też jego posąg naturalnej wielkości: uśmiech utrwalony w grynszpanie, ręka podniesiona lekko jak przy śpiewaniu, w której dwa wyciągnięte palce proszą o papierosa. I rzeczywiście - nawet w deszczowe dni żarzy się między nimi jakiś "Parisienne" lub "Extra". Wieść niesie, że kto włoży zapalogego papierosa między te palce, temu spełni się życzenie.

Tango rozkwita...

W pierwszym dziesięcioleciu po II wojnie światowej magia tanga trwała przede wszystkim na obrzeżach rozrastającego się nadal Buenos Aires, gdzie wiele jeszcze wybrukowanych ulic rozpływało się w stepie. Juan Peron kazał wybetonować prostokątne placyki wielkości boiska do gry w koszykówkę, aby napływający robotnicy przemysłowi mieli możność uprawiania sportu i różnego rodzaju gier. Na tych betonowych placykach, zalanych w gorące letnie noce jaskrawym światłem, kołysały się w rytmie tanga objęte zmysłowo pary.

... odchodzi...

Skończyło się to w 1955 roku, gdy zbombardowano Buenos Aires. Nad La Platą nastała nowa epoka. Królował w niej Bill Haley i Rock'n'Roll, a potem zaczęły się kurczyć obszary marzeń, otoczone brutalnością politycznej rzeczywistości. Pod rządami generałów także tangu musiało zabraknąć powietrza.

Czarną kartą w historii rozwoju tego gatunku muzycznego jest okres od lat pięćdziesiątych do osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to Argentyna rządzona była przez dyktatury wojskowe, a zgromadzenia publiczne jakiegokolwiek rodzaju były zakazane. Ciągłość rozwoju tanga została przerwana, a wielu artystów wyemigrowało bądź zaprzestało występów.

... i powraca

Od lat osiemdziesiątych zeszłego wieku tango przeżywa swój renesans. Za sprawą wielkich spektali jak "Forever Tango"czy filmów takich jak "Tango" Carlosa Saury, taniec ten znowu zauroczył tysiące. W Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, nawet w Australii, RPA i w Hong Kongu powstały kluby zrzeszające miłośników tego tańca i stylu. Spotykają się, aby tańczyć, organizują kursy, warsztaty i pokazy. W Polsce taką właśnie działalnością zajmuje się Stowarzyszenie Akademia Tanga Argentyńskiego w Warszawie.

Astor Piazzolla

Astor Piazzolla (1921-1992) jest jednym z najważniejszych kompozytorów tworzących tanga po II Wojnie Światowej. Urodził się w Argentynie, wychował w Nowym Jorku, gdzie zdobywał wiedzę na temat jazzu i muzyki klasycznej. Wrócił do Argentyny i jako bandoneonista grał w zespole Anibala Troilo. Równocześnie studiował u znanego argentyńskiego kompozytora Alberto Ginastery, któremu przedstawił go mieszkający wówczas w Buenos Aires Artur Rubinstein. Kontynuacją studiów kompozytorskich był pobyt w Paryżu i studia u francuskiej kompozytorki i dyrygentki Nadii Boulanger.

Po powrocie z Paryża Piazzolla założył Quintetto Nuevo - zespół, który otwiera nowy rozdział w historii tanga - tango nuevo. Prezentował on nową formę łączącą tradycję z nowoczesnymi technikami kompozytorskimi, wykorzystującymi pomysły takich sław, jak Maurice Ravel, Olivier Messiaen, Arnold Schönberg, Béla Bartók i Igor Strawiński. Piazzollaz powodu innowacji, które wprowadzał, wzbogacając język tanga, naraził się tradycjonalistom postrzegającym tango jedynie przez pryzmat jego wartości taneczno-użytkowych. Tango Piazzolli pomimo swej odmienności wciąż oddaje czar dawnych czasów, kiedy było tańczone w zadymionych prostíbulos przez mężczyzn z cygarem w kącikach ust, którzy nadali tangu ekspresję i niepowtarzalny styl.

--------------------------------------------------------------------------------

* Słowo milonga ma dwa znaczenia: 1. Miejsce gdzie się gra i tańczy tango, stąd "milonguero" i "milonguera" to mężczyzna i kobieta tańczący tango 2. Jeden z rodzajów muzyki tanga charakteryzujący się szybkim rytmem, wesołym nastrojem utworu oraz nieco odmiennym sposobem tańczenia: partnerzy tańcza dosc proste kroki, ale stawiaja je w szybkim, równym rytmie; rzadko stosuje sie obroty, jeszcze rzadziej używane sa skomplikowane figury.

Skoro już jesteśmy przy rodzajach tanga jako tańca, to istnieją jeszcze:

Tango de Salon - najbardziej typowy, najczęściej spotykany styl tańczenia, łączący różne sposoby chodzenia, oszczędny, pozbawiony 'akrobatycznych' figur i 'machania nogami', tańczony w bliskim objeciu, z lekkim otwarciem w tę stronę, po której partnerzy trzymają się za ręce (z góry patrząc, widzimy ramiona tworzące kształt litery "V").

Tango Milonguero - podobnie jak tango de salon styl ten polega przede wszystkim na chodzeniu, pozbawiony jest dynamicznych figur w rodzaju gancho, sacada, czy wysokie boleo; różnica tkwi w postawie partnerów względem siebie - w stylu milonguero najważniejszy jest stały kontakt torsów obojga partnerów, utrzymyjących równoległą pozycję.

Tango Walc - tango zawierające warstwę melodyczną w rytmie walca; oprócz tego - jak to zwykle w tangu - ma też inne warstwy rytmiczne w rytmie parzystym; pozwala to tancerzom na pewną dowolność w wyborze linii rytmicznej; można chwilami przyspieszać i zwalniać krok, dostosowując go zmiennie do różnych warstw melodycznych; szczególnie dobrze do takiej muzyki pasują wszelkiego rodzaju obroty

Orillero [wym. orijero] - uważany za najstarszy styl tanga; nazwa pochodzi od słowa "orilla" oznaczającego przedmieścia Buenos Aires, gdzie narodziło się tango; ten styl, podobnie jak canyenge, nie używał "kociego kroku", czyli przesuwania stop tuż nad parkietem; teraz prawie nikt dokładnie nie wie, jak naprawdę wygladał, bo ludzie tańczący w ten sposób odeszli, zanim powstała technika umożliwiająca zarejestrowanie ich tańca

Canyengue [wym. kandżenge] - trochę młodszy od orillero, ale też stary i zanikający styl; znają go i uczą bardzo starzy tancerze właściwie tylko w Argentynie; gatunek kiedyś bliski wymarcia, teraz jest odkrywany na nowo - kilku znanych nauczycieli uczy tego stylu. m.in. Marta Anton (na zdjęciu obok)

Tango-Show albo Fantasia Tango - taniec z elementami niemal baletu, ze skomplikowanymi i efektownymi układami choreograficznymi, tańczony na pokazach mistrzów przez zawodowych tancerzy.

--------------------------------------------------------------------------------

Informacje i zdjęcia zaczerpnięte z internetu ze stron:

http://www.blautango.com
http://www.danceschool.pl/
http://www.dancematrix.com/
http://www.todotango.com
http://www.tango.magia.net.pl/historia.htm

Z artykułu "Z domów publicznych na salony" Wacława Turka, z "Wiedzy i Życia" nr 02/2000
Z artykułu podpisanego "NOVI / PHOENIX W. G. & TRUE GENIUS ", którego adres w internecie niestety zgubiłam

Zebrała i opracowała: Monika Blauth
blautango@o2.pl
http://www.blautango.com

Dziękuję Monice za zgodę na wykorzystanie owoców jej pracy na stronie www.tangowbrzegu.prv.pl.

Franco Zarrazzo